XI: Co daje mi pewność siebie?
Przede wszystkim nie udawaj! Po prostu się wyluzuj.
Tutaj się nauczysz jak nie traktować uwodzenia jako ćwiczenie na siłce albo teatr. Sprawimy, że to będzie przyjemne, lekkie, naturalne, fajne.
Tu nie chodzi, o zabawę w głupie gierki tylko o pozbycie się JEDNEJ blokady. Blokada ta to obawa przed „zrobieniem kolejnego kroku” na drodze do uwiedzenia kobiety.
Za każdym razem, kiedy uświadomisz sobie gdzie leży Twoje ograniczenie, przełam je.
O co chodzi? No, ok.: Widzisz super laske, podchodzisz mówisz, że Ci się podoba i że chcesz ją poznać, ona się uśmiecha w szoku, ale się cieszy, oczy jej się świecą tak jak Tobie by się świeciły gdyby do domu weszła Ci goła modelka. Po jakichś 40 minutach rozmowy wiesz już że lubi zwierzęta, też jest maniaczką kina Tarantino i lubi gry komputerowe. Aha, jej ojciec nie żyje i nie wie, dlaczego Ci to mówi. Ale ale, nie, chcemy przecież zostać przyjaciółmi prawda? Czas na pocałunek. Widzisz że to powinno się udać. I… zaczynasz czuć ból brzucha. Zastanawiasz się „a może lepiej później?” albo „a co jak mnie odrzuci?” albo „nie przy ludziach” itd. NO TO ZIOM MASZ OGRANICZENIE. Nazywa się „boje się pocałować panne”.
No to czas na krok drugi – jak obczaisz blokadę, to dąż do jej rozwalenia. To będzie wymagać czasem więcej czasem mniej czasu w zależności od blokady.
Jak rozwalamy opory?
Akcja.
Znaczy, pocałuj ją wyjdzie/nie wyjdzie – na pewno będziesz miał satysfakcje a za drugim razem już będzie łatwiej pocałować dziewczynę.
Tak samo rozwala się inne wymówki/blokady.
Rozdział XII Jak uwierzyć w siebie?